|
Złamania kończyn u psów, wiodących życie we współczesnym świecie,
często związane są z wypadkami samochodowymi. Podczas kolizji
z samochodem (zwłaszcza u większych psów) może dojść do złamania
kości ramiennej, któremu często towarzyszy porażenie splotu
barkowego. Jeśli zaś auto uderzy zad psa - z reguły dochodzi
do złamaniem kości udowej, wraz ze złamaniami miednicy.
Potrącenie przez samochód nie jest jedyną przyczyną złamań
kości u psów. Młodym pieskom przytrafiają się złamania nawet
w tak zwykłych sytuacjach, jak zeskoczenie z kanapy na śliską
podłogę.
CZY TO ZŁAMANIE?
Pies czuje siny ból, nie obciąża chorej kończyny. Czasami,
jeśli nie doszło do pełnego złamania, a tylko do pęknięcia
- stara się podeprzeć chorą łapą, ale wtedy bardzo silnie
kuleje.
W okolicy złamania zwykle bardzo szybko powstaje obrzęk. Przy
złamaniach z przemieszczeniem oprócz obrzęku widoczna jest
też deformacja kończyny. Może ona także wykazywać ruchomość
w dziwnym miejscu.
Czasem, jeśli masa mięśni wokół złamanej kości jest znaczna
- np. w przypadku kości udowej - kurczące się mięśnie powodują
przemieszczenie fragmentów kości tak, że kończyna sprawia
wrażenie wyraźnie krótszej.Przy złamaniach kości miednicy
pies nie może się utrzymać na tylnych nogach: leży lub siada.
JAK NALEZY POSTĄPIĆ?
Pierwsza pomoc polega na unieruchomieniu złamania, czyli usztywnieniu
dwóch sąsiadujących z nim stawów. Jeśli jest to podramię czy
podudzie, sprawa prosta. Złamaną kończynę możemy przymocować
bandażem do linijki, gładkiego patyka, złożonej tektury, owinąć
w miarę sztywną gazetą, ilustrowanym czasopismem, itp. Takie
prowizoryczne usztywnienie mocujemy następnie kawałkiem jakiejkolwiek
tkaniny: chustką, szalikiem, kawałkiem sznurka, paskami foliowej
torby.
Gorzej, gdy złamana jest kość ramienna lub udowa: lepiej wówczas
przenieść psa na kocu lub płaszczu, kładąc go chorą kończyną
ku górze.
Psa ze złamaniem w obrębie miednicy niesiemy opierając go
o własne ciało tak, aby nie podpierać zadu.
CO ROBIĆ GDY PIES MA ZAŁOŻONY GIPS?
W ciągu pierwszych dwóch dni trzeba będzie pomagać psu wstawać,
kłaść się i przekładać z boku na bok. Pierwszego dnia lepiej
jest, gdy zwierzę leży na zdrowym boku. Należy mu podłożyć
np. zrolowany koc, tak, by chora łapa była nieco wyżej. Zapobiegnie
to powstawaniu obrzęków zastoinowych. Jeśli spod opatrunku
wystają palce psa - trzeba sprawdzać, czy nie puchną i często
je masować, uciskając całą dłonią.
Najbardziej dokuczliwe i niebezpieczne dla pacjenta są bowiem
obrzęki. Jeśli mimo masażu obrzęk nie ustępuje, można samodzielnie
przeciąć gips przy łapie na długości 1 - 2 cm i rozchylić
brzegi rozcięcia. Sprawdzajmy też, czy w górnej części opatrunek
nie obciera kończyny - częste są nieprzyjemne obtarcia pod
pachą lub w pachwinie. Wystarczy wówczas podłożyć pod gips
nieco waty, a zranioną skórę przemyć Rivanolem lub posmarować
gencjaną.
Bardzo ważną sprawą jest kontrolowanie, czy spod gipsu nie
wydziela się nieprzyjemny zapach, i czy na opatrunku nie pojawiają
się plamy świadczące o tym, że pod gipsem jest jakiś wysięk.
Może on być objawem odleżyn i zmian martwicowych, powstających
w efekcie ucisku opatrunku.
„Mój Pies” Luty 2002
|